"Warmia znana i nieznana"

Brąswałd


Kościół w Brąswałdzie, po prawej kapliczka z XVIII w.Kościół w Brąswałdzie, po prawej kapliczka z XVIII w.

   Jadąc od strony Dywit, już z daleka widzimy smukłą wieżę kościoła w Brąswałdzie. Istnieje wzmianka źródłowa, że Brąswałd został założony już w 1337 r. przez wójta warmińskiego Henryka Lutra. Natomiast akt lokacyjny wsi pochodzi z 1363 roku. 29 marca 2007 r., w 670-lecie powstania Brąswałdu, mieszkańcy ustawili w centrum wsi głaz z pamiątkową tablicą (N 53,861450o, E 20,393871o). Wieś lokowana była na 50 włókach ziemi, na prawie chełmińskim, a pierwszym sołtysem został Mikołaj, któremu nadano osiem włók. Na przestrzeni wieków nazwa wsi pisana w dokumentach brzmiała: Brunswald, Brunwalt, Brunswaldt, Brunszwałt, Brunswalde i ta ostania nazwa w języku niemieckim przetrwała do 1945 roku. Po II wojnie światowej przyjęto nazwę wsi – Brąswałd.

Głaz i tablica upamiętniająca 670-lecie wsiGłaz i tablica upamiętniająca 670-lecie wsi

   Nad wsią góruje kościół parafialny pod wezwaniem św. Katarzyny Aleksandryjskiej, zachwycający zarówno swoją architekturą, jak i położeniem. Zanim powstała obecna świątynia, w tym miejscu stały jeszcze trzy kościoły. Pierwszy zbudowano na wzgórzu przy drodze do Bukwałdu jeszcze w lipcu 1363 roku. W II połowie XVI wieku w tym samym miejscu wzniesiono drugą świątynię, poświęconą 23 czerwca 1580 r. przez biskupa warmińskiego Marcina Kromera. Niestety w niedługim czasie świątynia została doszczętnie zniszczona przez pożar. Trzeci kościół pw. św. Katarzyny i Apostołów Szymona i Tadeusza został zbudowany na początku XVII w., a poświęcił go 19 listopada 1619 roku biskup warmiński Szymon Rudnicki. Do budowy obecnego budynku kościoła przystąpiono po 1890 roku, gdy w starym budynku zauważono pęknięcia ścian i fundamentów. Na nowy kościół wybrano miejsce tuż obok starego w ogrodach plebańskich. Budowę wg projektu Fritza Heitmanna z Królewca nadzorował ks. Hermann Macherzyński, a po jego śmierci ksiądz Walenty Barczewski (1856–1928). Kościół został konsekrowany przez biskupa Andrzeja Thiela 4 sierpnia 1897 roku. Dzięki inicjatywie księdza Barczewskiego powstała w kościele bogata polichromia ze scenami z dziejów Polski i Warmii wykonanych w 1912 roku przez niemieckich malarzy Zeptera z Emmerichu i Brandta z Berlina.

Wnętrze kościołaWnętrze kościoła

   Przed wejściem do kościoła (N 53,847679o, E 20,412778o) stoi pomnik Walentego Barczewskigo od 1894 r. wieloletniego proboszcza w Brąswałdzie. Walenty Barczewski jest postacią zasłużoną dla polskości Warmii. Zabiegał o powszechne wprowadzenie języka polskiego w szkołach i kościołach. Prowadził kazania w języku polskim, brał udział w działalności Towarzystwa Czytelni Ludowych. Ksiądz Barczewski był i czuł się Warmiakiem. Interesował się literaturą, historią i kulturą Warmii, współpracował z Gazetą Olsztyńską, Nowinami Warmińskimi i Warmiakiem. W 1907 został członkiem Komitetu Wyborczego na Prusy Wschodnie, Warmię, Mazury i Pomorze. W okresie plebiscytu wchodził w skład Warmińskiego Komitetu Plebiscytowego. Dwukrotnie, w 1921 i 1924, wybierany był do sejmiku w Królewcu. Zmarł w 1928 r. i został pochowany na cmentarzu w Brąswałdzie, gdzie jego charakterystyczny nagrobek łatwo odnaleźć (N 53,847782o, E 20,411149o).

   Przed wejściem do kościoła, obok pomnika księdza Barczewskiego znajduje się pamiątkowa tablica poświęcona bł. Janowi Pawłowi II.

Grób ks. Walentego Barczeskiego na cmentarzu w BrąswałdzieGrób ks. Walentego Barczeskiego
na cmentarzu w Brąswałdzie
Popiersie ks. Walentego Barczewskiego przed wejściem do kościołaPopiersie ks. Walentego Barczewskiego
przed wejściem do kościoła

   Charakterystycznym elementem warmińskiego krajobrazu są kapliczki. Na Warmii doliczono się ich przeszło 1 000, z czego 7 znajduje się w Brąswałdzie. Brąswałdzkie kapliczki są bardzo urokliwe i zazwyczaj w dobrym stanie, warto więc je odwiedzić. Najbardziej znaną jest kapliczka z 1789 r., stojąca w pobliżu kościoła (N 53,847270o, E 20,414316o). Idąc dalej w kierunku Barkwedy, w pobliżu drogi prowadzącej do kładki na Łynie znajdziemy następną kapliczkę „św. Józef” (N 53,847312o, E 20,412615o). Nieco dalej, na granicy cmentarza stoi kapliczka „Ave Maria” (N 53,848022o, E 20,411420o). Aby dojść do dwóch następnych kapliczek, stojących przy ul. Wojska Polskiego, musimy zawrócić w kierunku Dywit. W zagrodzie, przed domem (N 53,846517o, E 20,416220o) spostrzeżemy ceglaną kapliczkę z czterema sterczynami, a w pobliżu, po drugiej stronie drogi (N 53,845024o, E 20,416728o) znajduje się ceglana kapliczka z datą 1886 na chorągiewce. Następne dwie kapliczki leżą nieco na uboczu. Współczesna biało tynkowana z napisem „Ave Maria” znajduje się przy drodze do elektrowni wodnej na Łynie (N 53,842408o, E 20,416134o). Ostatnia, ceglana dwukondygnacyjna kapliczka z czterema sterczynami i zniszczonym zwieńczeniem znajduje się przy tej samej drodze co budynek dawnej szkoły (N 53,848511o, E 20,414274o). Warto podążyć dalej drogą przy której znajduje się ostatnia kapliczka i pośród pól znaleźć drewniany krzyż, a właściwie dwa złączone krzyże (N 53,849613o, E 20,414066o). Jest to ulubione miejsce fotografików i malarzy, skąd rozciąga się widok na brąswałdzki kościół z krzyżami na pierwszym planie. Miejsce to jest szczególnie urokliwe jesienią, gdy pobliskie drzewa i krzewy pysznią się wszystkimi odcieniami żółci i czerwieni. Nieco dalej, po tej samej stronie drogi znajduje się drugi drewniany krzyż, stojący w pobliżu małego oczka wodnego (N 53,847144o, E 20,415474o).

Kapliczka z 1789 r.Kapliczka z 1789 r.
Kapliczka „św. Józef”Kapliczka „św. Józef”

   Dawna warmińska zabudowa Brąswałdu zmienia się. Stare domy są remontowane, wymienia się okna, zmienia pokrycia dachów, ociepla i tynkuje. Budynki gospodarcze, zwłaszcza te nieużywane, rozpadają się i są rozbierane. Na posesji sąsiadującej od strony północno-wschodniej z kościołem znajduje się warty uwagi drewniany dom (N 53,848473o, E 20,413523o), a pomiędzy sklepem a budynkiem dawnej szkoły (N 53,847429o, E 20,414880o) stoi ciekawy, ceglany budynek gospodarczy z nadbudówką drewnianą. Niestety los jego został już chyba przypieczętowany. Zapada się dach, odpadają deski z drewnianej części i niebawem będzie musiał być rozebrany.

Drewniany dom w pobliżu kościołaDrewniany dom w pobliżu kościoła

   Obecnie w Brąswałdzie nie ma szkoły, a uczniowie są dowożeni do Dywit.

   O początkach nauczania dzieci mieszkańców Brąswałdu możemy wnioskować z dokumentów z 1772 roku. Mieszkaniec Brąswałdu o nazwisku Rohn został wymieniony w spisie bezrolnych mieszkańców wsi jako „Schulmeister” czyli nauczający. Miał on z tego tytułu skromne utrzymanie. Istnienie szkoły w 1825 roku potwierdzają zapisy z wizytacji szkoły przez asesora rejencji królewieckiej Reinholda Bernharda Jachmanna. Z zapisu wynika, że szkoła miała 31 uczniów, a nauka odbywała się w języku polskim.

Złączone krzyżeZłączone krzyże

   Przy dużych oporach władz niemieckich 15 czerwca 1931 roku otwarto w Brąswałdzie prywatną polską szkołę, która działała do 1938 roku.

Budynek dawnej szkoły w BrąswałdzieBudynek dawnej szkoły w Brąswałdzie

   Po zakończeniu II wojny światowej 2 lipca 1945 roku ponownie otwarto szkołę w Brąswałdzie, która funkcjonowała do 1988 roku. Kierownikiem szkoły została Wiktoria Kryczkowska. Warmińskie dzieci nie znały wówczas języka polskiego, więc naukę trzeba było zaczynać od podstaw. Do nauki służyły książeczki do nabożeństwa. 16 czerwca 1957 roku odbyła się w szkole uroczystość nadania szkole imienia Alfonsa Żurawskiego z Kajn. Obecnie budynek szkoły został poddany generalnemu remontowi i jest zarządzany przez Fundację Albatros. Znajduje się tu kącik pamięci poświęcony znakomitej pisarce warmińskiej – Marii Zientarze- Malewskiej.

Tablica pamiątkowa na budynku dawnej szkołyTablica pamiątkowa na budynku dawnej szkoły
Dom, w którym urodziła się Maria Zientara-MalewskaDom, w którym urodziła się Maria Zientara-Malewska

   Niepozorny dom w Brąswałdzie przy ulicy Wojska Polskiego 4 był 4 września 1894 roku miejscem narodzin Marii Zientary-Malewskiej. Przed domem od strony ulicy stoi pomnik pisarki (N 53,8444058o, E 20,417583o), a na ścianie zamontowano pamiątkową tablicę. Maria Zientara-Malewska była nie tylko pisarką i poetką. ale również wspaniałą i wymagającą nauczycielką. Uczyła w wielu szkołach, w tym między innymi w Wielkim Buczku, Złotowie oraz Nowym Kramsku, gdzie tuż po wybuchu II wojny światowej została aresztowana i wywieziona do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Po zwolnieniu z obozu w 1940 roku, wróciła na Warmię. Do końca wojny mieszkała pod nadzorem policji w rodzinnym Brąswałdzie. W 1952 roku została przyjęta do Związku Literatów Polskich. Do końca życia pracowała z dziećmi i pisała... baśnie i legendy warmińskie, wspomnienia i wiersze, które do dziś wzruszają, wyciskając łzę z oka. Zmarła w Olsztynie w 1984 r.

Elektrownia wodna w BrąswałdzieElektrownia wodna w Brąswałdzie

   Polodowcowy krajobraz okolic Brąswałdu jest niezwykle urozmaicony i nawet jeszcze w czasach historycznych ulegał zmianie. Przyczyną zmian były zarówno naturalne procesy jak i działalność człowieka. Niektórych jezior wymienianych w dokumentach, jak np. Jezioro Plebańskie trudno się dziś doszukać, gdyż zarosły, powysychały i przekształciły się w łąki lub pastwiska. Jedynymi śladami po nich pozostały niewielkie zbiorniki wodne i mokradła. Takim zarastającym na naszych oczach jeziorkiem jest Karaśnik (N 53,838139o, E 20,415277o), ulubione miejsce spacerów mieszkańców Brąswałdu. Patrząc na mapę, zauważamy podejrzanie regularne koryto Łyny pomiędzy punktami N 53,837009o, E 20,406903o a N 53,873737o, E 20,393299o. W latach trzydziestych ubiegłego wieku przekopano kanał, wykorzystując istniejące jeziora: Śledinek (dawniej Kesing), Mosąg i Orzołek. Na bazie powstałej zapory (N 53,839948o, E 20,404083o) zbudowano tu w 1936 roku elektrownię wodną.

Kapliczka „Ave Maria”Kapliczka „Ave Maria”

   Aby zwiedzić elektrownię musimy skręcić z ul. Wojska Polskiego w Brąswałdzie w drogę prowadzącą nad Łynę w punkcie N 53,843044o, E 20,418070o. Po prawej miniemy wcześniej wspominaną współczesną kapliczkę „Ave Maria” i po przejściu ok. 800 m docieramy nad zaporę.

   Oryginalne maszyny z lat trzydziestych nadal pracują, zainstalowana moc wynosi 2,2 MW (Dla porównania, moc elektrowni wodnej we Włocławku – największej w Polsce – wynosi ok. 160 MW), a różnica poziomów wody wynosi 8,5 m. Z zapory, patrząc z biegiem rzeki, widzimy rozszerzenie Łyny, będące pozostałością jeziora Śledinek, a patrząc w stronę przeciwną, kanał doprowadzi nasz wzrok do rozlewiska naturalnego koryta Łyny. Idąc w kierunku tego rozlewiska prawą stroną Łyny, po przejściu ok. 150 m dojdziemy do minibunkra – stanowiska strzeleckiego z czasów wojny (N 53,838914o, E 20,404815o).

Most na Łynie. Jadąc drogą nie zauważamy zapory ukrytej pod mostemMost na Łynie. Jadąc drogą nie zauważamy
zapory ukrytej pod mostem

   Przenieśmy się teraz na drugi koniec jeziora Mosąg, na most, przez który biegnie droga z Brąswałdu do Barkwedy. Jest on usytuowany dokładnie na granicy Brąswałdu i Barkwedy. Z perspektywy przekraczającego go człowieka wygląda jak zwykły most. Jednakże pod nim znajduje się zapora zalewowa. Umieszczono ją w ten sposób, aby nie była widoczna dla zwiadu lotniczego. Zbudowana jeszcze w latach trzydziestych XX wieku, służy do regulowania poziomu wody w jeziorze Mosąg. Między czterema podporami mostu zamocowano ogromne zastawy, mogące zatrzymać duże masy wody niesione przez Łynę. Zapora może być używana na wypadek wysokiego stanu wody w rzece lub awarii elektrowni w Brąswałdzie.

Łabędź na jeziorze MosągŁabędź na jeziorze Mosąg
Tama na jeziorze MosągTama na jeziorze Mosąg

   Jezioro Mosąg, przez które przepływa nowym korytem Łyna, jest nadzwyczaj malownicze. Otoczone lasami, na znacznej długości jego brzegi porośnięte są szuwarem, pomimo ingerencji w czasie budowy kanału w latach 30. XX wieku nadal sprawia wrażenie naturalności.

   Powierzchnia jeziora wynosi 53,3 ha, a maksymalna głębokość 12 m. Woda w jeziorze ma II klasę czystości. W jeziorze występują: lin, płoć, sandacz, szczupak i okoń.

Jezioro MosągJezioro Mosąg
Zniszczona kładka na ŁynieZniszczona kładka na Łynie

   Do Łyny z centrum Brąswałdu możemy również dojść polną drogą biegnącą obok cmentarza. Doprowadzi nas ona do kładki na Łynie. Niestety, kładka jest zniszczona i przechodzenie po niej na drugi brzeg wiąże się z dużym ryzykiem, a szkoda, gdyż droga po drugiej stronie rzeki doprowadziłaby nas do czerwonego szlaku, który wiedzie do Barkwedy.

Kapliczka przy drodze z Dywit do BrąswałduKapliczka przy drodze
z Dywit do Brąswałdu

   Gdy jednak będziemy przemieszczać się własnym samochodem lub rowerem, warto zatrzymać się przy ładnej kapliczce usytuowanej po prawej stronie drogi (N 53,837711o, E 20,451570o) przy wjeździe do gospodarstwa leżącego w głębi.

   Obecnie w Brąswałdzie mieszka 330 osób. Tylko 5 rodzin utrzymuje się z rolnictwa, większość dojeżdża do pracy w Dywitach i Olsztynie. Pomimo doskonałych warunków do uprawiania turystyki i odpoczynku, wieś nie dysponuje infrastrukturą turystyczną. Najbliżej położny jest kemping pana Henryka Mondrocha (N 53,832587o, E 20,418756o), oferujący miejsca noclegowe. Organizowane są tu spływy kajakowe, oraz można też indywidualne wypożyczyć kajak. We wsi znajduje się sklep spożywczy (N 53,847128o, E 20,415280o), jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej oraz 3 warsztaty samochodowe.

   Corocznie w pierwszą niedzielę września na boisku w centrum wsi odbywa się warmiński kiermas – tradycyjna uroczystość odpustowa.

   Opuszczamy Brąswałd i udajemy się na dalszą wędrówkę. Możemy polnymi drogami udać się do Spręcowa i Ługwałdu – miejscowości opisanych w poprzednim tomie naszego przewodnika, do Barkwedy i przez Redykajny do olsztyńskiego Gutkowa.

Rozlewisko starej ŁynyRozlewisko starej Łyny
Bezimienne jeziorko w pobliżu czerwonego szlaku prowadzącego do BarkwedyBezimienne jeziorko w pobliżu czerwonego
szlaku prowadzącego do Barkwedy

Kwitnący kopytnik pospolityKwitnący kopytnik pospolity

   Do Barkwedy możemy dojechać lub dojść ulicą Wojska Polskiego, podziwiając wspaniałe krajobrazy z rozległą panoramą Brąswałdu. Z przyrodniczego punktu  wówczas wiodła lasem. Po przejściu z zapory ok. 400 m, będziemy mijać po lewej stronie niewielkie, bezimienne jeziorko, oddalone od szlaku ok. 100 m. Jeziorko posiada na środku niewielką wyspę i otoczone jest pasem torfowiska wysokiego. Możemy obserwować rosnącą tu żurawinę, chronioną rosiczkę jak również chronione bagno zwyczajne, używane przez nasze babcie do odstraszania moli z szafy.

Ruiny kapliczki w RedykajnachRuiny kapliczki w Redykajnach
Tama na starej ŁynieTama na starej Łynie

   Z tamy możemy skierować się w drugą stronę i idąc ścieżką położoną na wysokiej skarpie wzdłuż Łyny dojdziemy do zapory spiętrzającej wodę w zalewie. W tamie zainstalowane jest stawidło, przez które część wody przepuszczana jest do starego koryta Łyny, meandrującego w kierunku Kajn i Barkwedy. Po drodze warto zwrócić uwagę na rosnącego tu licznie chronionego kopytnika pospolitego. Po minięciu tamy, leśne ścieżki doprowadzą nas do drogi Redykajny – Gutkowo. Skręcając w prawo dojdziemy do olsztyńskiego Gutkowa, skręcając w lewo dojdziemy do wsi Redykajny. Możemy również obrać inną drogę do Redykajn, idąc ścieżkami wzdłuż brzegów Łyny. W Redykajnach znajdziemy dwie kapliczki. Jedna, będąca w ruinie, znajduje się za drewnianym ogrodzeniem na prywatnej posesji (N 53,825415o, E 20,408427o), druga znajduje się przy drodze w centrum wsi (N 53,825244o, E 20,424816o). W punkcie N 53,824887o, E 20,425882o, idąc prosto, mijając gospodarstwo agroturystyczne pana Kojrysa, dojdziemy do olsztyńskiego osiedla Redykajny. Skręcając w lewo dojdziemy do mostu na Łynie, po przekroczeniu którego droga poprowadzi nas przez las do Brąswałdu. Po drodze, po lewej stronie, w punkcie N 53,834873o, E 20,430033o miniemy boczną drogę prowadzącą do wymienionego wcześniej gospodarstwa agroturystycznego pana Henryka Mondrocha.

Most na Łynie w RedykajnachMost na Łynie w Redykajnach
Kapliczka w RedykajnachKapliczka w Redykajnach

   Wycieczka na południe od Brąswałdu wzdłuż brzegów rozlewiska Łyny to nie tylko malownicze krajobrazy. Ten zasobny w ryby fragment rzeki jest ulubionym miejscem wędkarzy. Przy brzegach możemy dostrzec działalność bobrów, zwierząt do niedawna rzadkich a dzisiaj, w niektórych miejscach będących utrapieniem rolników i leśników.

   Otaczające Łynę lasy – buczyny, świerczyny, lasy mieszane – ze względu na swoją różnorodność, są niezwykle bogate w grzyby. Późnym latem i jesienią nie trudno tu nazbierać kosz dorodnych kozaków, podgrzybków, borowików lub kurek.

   Ze względu na stosunkowo dobry dojazd, okolice tej części Łyny są licznie odwiedzane przez mieszkańców Olsztyna. Cieszy to i zarazem smuci. Nie wszyscy właściwie potrafią korzystać z walorów naszej przyrody. Tu i ówdzie leżą pozostawione przez turystów i grzybiarzy śmieci, a przy samym brzegu rzeki zdarzają się miejsca po ogniskach, w których palono nie tylko gałęzie ale także plastikowe opakowania po żywności zabranej na wycieczkę.